na Bloxie - od września 2004, od marca 2008 - tutaj
Blog > Komentarze do wpisu

i po trzynastym

Cały dzień miałam do duszy, bo Mała zaczęła dzień od pytania czy może nie iść do szkoły, bo te włosy to koszmar. Przyjmując swoja strategię odpowiedziałam, że może zostać, ale tylko dzisiaj. A Mała mi odpisuje, że jednak pójdzie, bo potem będzie miała wyrzuty sumienia. W głębi duszy na taką właśnie odpowiedź liczyłam :-)))
Powiedziałam jej tylko, żeby nie robiła dramatów, bo wszyscy będą biegali oglądać jak wygląda ta Mała, która jest niezadowolona z fryzury. Jak wróciła ze szkoły to sama się zdziwiłam, bo nie wiem czy moja wyobraźnia podsuwała mi takie tragiczne obrazy, czy może włosy już się ułożyły jak trzeba, faktem jest, że nie wyglądała źle. Było nawet OK. Użyła rano prostownicy, założyła efektowne kolczyki i efekt wyszedł całkiem fajny. Jednakże wskazane jest użycie prostownicy, żeby podkreślić efekt prostego cięcia. Bo samo cięcie jest proste, ascetyczne wręcz bez żadnego, absolutnie żadnego stopniowania. Mała ma teraz długość włosów równą dokładnie do brody, ledwo co czyli prawie nic wystaje zza ucha jak za nie założy włosy. I całość przycięta równiutko, prosto; plus lekko skośna skromna grzywka. Włosów jest mało, są proste, więc leżą tuż przy głowie, a użycie prostownicy poprawia efekt wizualny. I te kolczyki widoczne spod tych włosów poprawiają wizerunek. Naprawdę mi się spodobało, wygląda tak nowocześnie, czadowo. Mam wrażenie, że sama zobaczyła, że nie jest aż tak źle. Rano była mowa o pójściu do innego fryzjera, żeby coś naprawił, ale doradziłam spokój, opanowanie i przeczekanie. Trochę mi lżej na duszy, ale nauczkę mam na przyszłość wielgachną. Jak mawia matencja "tanie mięso psy jedzą", co teraz już chyba nie ma przełożenia na praktykę, ale kiedyś to święta prawda była. Już nie będę oszczędzać na głowie.
Na jutro mam zamówioną wizytę dla siebie, zamawiałam ją jeszcze grubo wcześniej niż dowiedziałam się, że trafię tam gdzie trafiłam wczoraj i jeszcze dziś rano miałam ją odwoływać, ale teraz dochodzę do wniosku, że jednak spróbuję, niech pogłaszcze mi włosy specjalista z prawdziwego zdarzenia, bo teraz to oprócz tego, że zmniejszyły mi się gabaryty (wcześniej miałam "łeb jak sklep") to wizyty u fryzjera nie widać. W każdym razie w pracy nie zauważył nikt :-)
Za chwilę jadę do matencji, bo już obiecałam jej wczoraj.
SZM obiecywał umyć okno w kuchni, ale jak wraca z pracy to już ciemno jest więc mycia zdecydowanie nie ma, a ja dziś rach-ciach wzięłam i umyłam i w końcu powiesiłam firany w pozostałych oknach. Teraz jeszcze tylko choinka, kulinaria i Święta mogą przyjść. A no i kupić jeszcze upominki dla matencji i teściowej. Brak mi pomysłów.

środa, 14 grudnia 2011, anonim002
Komentarze
2011/12/14 18:53:03
Moze kup im jakies książki jesli lubią czytać?
Prezenty to zawsze problem,szczególnie dla starszych,ktorzy to wszystko niby juz mają.My robimy praktyczne prezenty,a w tym roku serio ograniczę sie do jakis pierdół typu herbata,kawa, czy ksiażka.Brak mi pomysłu a w zasadzie to sa coraz bardziej wymuszone te prezenty.Olewam zatem totalnie,zresztą nie stac mnie na nie wiadomo co,byle drogo.

No i fajnie,moze kolezanki zakrzyknely do corki-o jak ladnie wygladasz ! i od razu humor jej sie poprawił:)
-
2011/12/14 19:38:14
kup fajny czajniczek z podgrzewaczem plus dwie fantazyjne herbatki pakowane na wagę taki prezent mam przyszykowany dla jednej z sistarsów :)

Fryzurka Małej , tak jak ją sobie na podst opisu wyobrazam , jest bardzo fajna ! :)
-
2011/12/14 21:10:21
Oj krótkie włosy jest trudniej fajnie ściąć czy uczesać niż te długie, trzeba faktycznie dobrej fryzjerki.
Miałam taki czas w życiu, że ścinałam włosy ciągle i ciągle, ile bywało ryku przez złe ścięcie to szaleństwo :) ale dałam sobie spokój, ponad 2 lata zapuszczam i tylko grzywę ścinam jak wchodzi do oczu, ale ja mam włosów na głowie naprawdę sporo to mogę sobie na to pozwolić. A jak przestałam dodatkowo farbować czy inaczej wydziwiać to iiiile pieniędzy więcej w portfelu zostaje :)
-
2011/12/14 22:08:52
Fryzjerkę i kosmetyczkę warto mieć jedna i tę sama. Zna już Twoje włosy, a kosmetyczka paznokcie i cerę. Powiem Ci, że fryzjerki długo szukałam, zanim trafiłam na dobra.
Upominków dla rodziców jeszcze nie mam. Może jutro wybiorę się i poszukam. Tylko nie wiem co mam kupić. Też brak mi pomysłu.
Dobrej nocy.
-
2011/12/15 21:08:27
dorota, ikanore
dla matencji już mam pomysł podsunięty przez nią samą - portfel. Została jeszcze teściowa, może też portfel?

malazlosnica, dr555
Generalnie Mała w krótszych włosach wygląda o niebo lepiej niż w długich. Oczywiście mówię o dobrze ściętych, a nie poderżniętych ;-/
Jak już pisałam moje perypetie z fryzjerkami są już historyczne. Kiedyś zachodziły w ciążę. Trafiłam do mężczyzny, który ciął super, ciąża mu nie grozi, myślałam, a on wziął i wyjechał. I tak wiecznie szukam, teraz mamy panią, która ma już dziecko i mam cichą nadzieję, że nie myśli o drugim :-)))
-
2011/12/16 08:23:38
Tylko włoz do portfela gosik,to ponoc na szczescie i rozmnozenie:)
Portfel fajny prezent!