na Bloxie - od września 2004, od marca 2008 - tutaj
Blog > Komentarze do wpisu

40.

Specjalistyczne badanie już za mną. W przyszłym tygodniu wyniki. Przeraziła mnie ilość pacjentów w Instytucie. Patrzyłam na nich wszystkich i doskonale zdawałam sobie sprawę z faktu, że skoro przyjechali akurat tam to mają naprawdę ważny powód. Jakoś tak podskórnie podchodzę do tematu na zasadzie "mnie to nie dotyczy, bo ja tu tylko na chwilkę". Obym się nie myliła.
Cały ceremoniał badania rozpoczął się od testu ciążowego. Pierwszy raz w życiu robiłam sobie test ciążowy. Przy wykonywaniu tego testu wpadła mi do głowy myśl - a co będzie jak się właśnie teraz dowiem, że jestem w ciąży?
*
Dzisiejsza rozmowa szefostwem zostawiła mi w głowie zdziwienie i lekki szok. No i niepokój.
*
Wizyta u fryzjera zaliczona. Efekt zmiany fryzury jest. Na razie mam na głowie wersję tak zwaną uładzoną, żeby nie powiedzieć ulizaną. Rano umyję włosy i dopiero wtedy się okaże czy te włosy są dobrze ścięte.
*
A propos dietowania - wczoraj rano przed badaniem zdecydowałam się na słodką nagrodę za wytrwałość, a poza tym uznałam, że jak się okaże że jednak tego raka mam, to sobie jeszcze przynajmniej pojem smacznie i słodko, poczęstowałam się więc porcją, a nawet dwiema, pysznego ciasta, które czekało aż je dzieci zjedzą. A dzisiaj do kompletu wrąbałam 3 kostki (ostatnie) ptasiego mleczka i chyba 4 albo 5 mini batoników a'la Snickers. Popijam to wszystko drinkiem z sokiem i póki co nie mam wyrzutów sumienia. Rano dzisiaj waga wciąż jeszcze wskazywała "minus".
Zrzucone 5 kilogramów.
*
...


czwartek, 09 maja 2013, anonim002
Komentarze
2013/05/09 09:28:04
Nawet tak nie myśl, badanie trzeba wykonać, ale jak można przeczytać w opisie potrzebne jest przy wielu schorzeniach, czy wyeliminowaniu ich.
No a od odrobiny słodyczy nie tyle sie w jeden dzień:)
Na zdrowie.
-
2013/05/10 17:34:57
Scyntygrafię miałam robioną jako nastolatka.
Trzymam kciuki za Twoje pozytywne wyniki.
Co do testu ciążowego to ja się właśnie "przy okazji" wizyty u ginekologa (przyszłam z czymś innym) dowiedziałam że jestem w ciąży z Aleksandrem - nogi się pode mną wtedy ugięły;)))
-
2013/05/15 23:15:46
O kurcze. Trzymam co się da, ale wierzę, że wyniki będą dobre. Będą.
jak byłam w naszym RCO kiedyś tam, co mi guz na ręce jakiś wyskoczył, to miałam podobne odczucia jak Ty. Że to ONI a nie ja tu są na miejscu, ja tu tylko przelotem. dzieki bogu tak było.