na Bloxie - od września 2004, od marca 2008 - tutaj
Blog > Komentarze do wpisu

42.

Chciałoby się rzec nie dzieje się nic.
Zawsze jednak coś się dzieje. Raz coś jest większe, a raz mniejsze. Ot takie życie.
Matencja póki co OK. Jej wcześniejsze sensacje to skoki ciśnienia, krwotok z nosa, a potem nieprawidłowe EKG i podejrzenie zawału serca. Jak już pisałam na szczęście hospitalizacji nie wymagała. A teraz póki co jest OK. Przypuszczam, że przydługie odwiedziny najpierw siostruni matencji, a zaraz potem niespodziankowy przyjazd siostruni tatencjusza, przyczyniły się do tych skoków. Bo jak mawia tatencjusz: "gość jest dobry rzadko i krótko". I tej wersji będę się trzymać :-)
Pracowo u mnie niby bez zmian. Co jakiś czas słyszę z ust dyrekcji, że chcą, żebym to ja się tym zajęła, żebym to ja pilotowała, żeby to była moja działka, a nie N_C_K. I z jednej strony to fajne, ale z drugiej uciążliwe. Bo ja tam jestem raczej na występach gościnnych, wpadam i nie bardzo wiem w co ręce włożyć, żeby zrobić wszystko i mieć zapięte na ostatni guzik, bez specjalnych komentarzy, gderania i narzekania, że się nie da, że roboty wiele, że to śmo i owo. A N_C_K nie dość, że zaczyna od biadolenia to jeszcze robi tylko tyle ile naprawdę musi. Ale nic to. Dam radę. Zacisnę zęby, policzę do 10-ciu, pooddycham głęboko. Będzie dobrze.
Pracowo u SZM chyba już spokojniej. Przynajmniej w temacie jego osoby. W każdym razie urlop możemy planować. Tyle tylko, że sami nie mamy pomysłu na te wakacje.
Młody cały czas spotyka się z taką jedną koleżanką N., która póki co nie została nam jeszcze przedstawiona, ale jak widzę coś mu się z tego klaruje. Może w końcu trafił na swoją połówkę.
I tak najpierw się martwiłam, że jej nie ma, a teraz dumam czy dobrze trafił.
Nie wiem co z niego za student. Więcej czasu spędza w domu niż na uczelni. Niby to ostatni rok licencjata na dobrej publicznej uczelni, ale z tego co inni rodzice opowiadają, to reszta goni w piętkę, a nasze dziecko ma na wszystko czas. SZM dzisiaj doszedł do wniosku, że pewnie poszedł po najmniejszej linii oporu i podszedł do tematu minimalistycznie, robi tyle tylko co musi, bo mu się wydaje, że jak powie, że nazywa się Młody Anonimski to praca, dobra stała posada sama do niego przyjdzie. Już się nie wypowiadam w tej kwestii, bo sama nie wiem co myśleć.
Mała jutro ma zaplanowany zabieg chirurgiczny. Chirurgia jednego dnia, ale znieczulenie pełne. I dopiero teraz mnie stres zżera i denerwuję się czy aby na pewno wszystko będzie OK. Trzymajcie proszę kciuki.
Serialowo podgoniłam sobie kolejno Prawo Agaty, Przyjaciółki, Lekarzy i teraz jestem na bieżąco. A te obecne sezony jakoś teraz się kończą. Stopniowo nadrabiam zaległości w Ranczo, które oglądam z prawdziwą przyjemnością.
Obiecuję sobie dooglądać ambitne kinowe polskie filmy, ale póki co zrobiło się ze mnie serialowe zwierzę. Wygodne zwierzę, bo zdecydowanie wolę oglądać za jednym zamachem kilka odcinków jakiegoś serialu w internecie niz polowac na odcinek w TV. Oglądam wtedy kiedy JA chcę i kiedy MNIE pasuje, a nie wtedy gdy każe mi ramówka telewizyjna.
Tragedia ludzka, na szczęście odległa. Dawny daleki kolega z pracy popełnił samobójstwo. A wydawał się taki silny. Nie przypuszczałabym, że będzie zdolny do takiego kroku.
Czy samobójstwo to siła i determinacja czy może strach i słabość...?
poniedziałek, 20 maja 2013, anonim002
Komentarze
2013/05/20 23:15:29
Matencji zdrowia życzę ,musi uważać na siebie bardziej!
Tato ma rację co do gości:)
Pracowe sprawy SzM dobrze, że ok! Jedno zmartwienie mniej.
Młody taki ma charakter jak widać,ale radzi sobie,wiec też ok,no i ciekawe czy to taka dziewczyna na stałe będzie:)

Za Młodszą jak najbardziej trzymam kciuki, pewnie się denerwuje ,jak to będzie!Mocno,mocno wspieram myślami!
....
Co do tego dawnego kolegi,smutne,
depresja może, brak wyjścia z jakiejś trudnej sytuacji, z pewnością to jakaś wielka bezradność i poczucie bezsensu:(
-
2013/05/21 09:22:31
Za Młodszą trzymam kciuki, masz prawo się denerwować, ale będzie dobrze:)
Co do znajomego - moim zdaniem nie ma ludzi "silnych", tylko niektórzy zakładają maski silnego.