na Bloxie - od września 2004, od marca 2008 - tutaj
Blog > Komentarze do wpisu

44.

Dzień matki u teściowej zaliczony/
I naprawdę było fajnie, miło i sympatycznie. I bynajmniej nie była to zasługa teściowej, tylko SZM-owej siostruni jednej, i to niekoniecznie tej bardziej lubianej. Odśpiewaliśmy spontanicznie wiele piosenek o mamie, albo z mamą w tle, albo niezwiązanych z tematem, ale przerobionych na potrzeby chwili i dnia. I serio mówię, że było zabawnie, wesoło i sympatycznie. Aż mi żal, bo wiem, że matencji tak nie będzie.
Jutro świętujemy u matencji i już dzisiaj mogę powiedziec, że tak wesoło to nie będzie na pewno. Czego szczerze żałuję.



sobota, 25 maja 2013, anonim002
Komentarze
2013/05/25 21:50:49
No proszę, ładnie zorganizowane świętowanie, i to śpiewanie, podoba mi się!:)

-
2013/05/26 14:07:14
Ślubny chciał się wykpić telefonem do swojej Mamy, ale go przegadałam i pojechalismy we dwójkę z kwiatami. Teściowa całkiem dobrze kontaktowała, co zważywszy na jej pana A., nie zawsze jest takie pewne!
Takie śpiewy o których piszesz, pamiętam z dawnych wizyt u mojej Mamusi, tylko wtedy jako rodzeństwo nie byliśmy jeszcze tak "osobno", jak teraz!