na Bloxie - od września 2004, od marca 2008 - tutaj
Blog > Komentarze do wpisu

8 / 2017

Kraków za mną.
Rok temu to było dla mnie biegowe święto, euforia, lekki bieg, endorfinki i takie tam inne. Biegowa radość w najczystszym wydaniu.
W tym roku masakra, walka o przetrwanie od 6 km.
Jakby mi ktoś odciął zasilanie. Marzyłam tylko o tym, by dobiec do mety. Nie miałam siły, by przyspieszyć.
I ten wiatr, walka z wiatrem, który wieje centralnie w twarz...
Zegarek pokazał, że tempo było dobre, nawet za szybko trochę zaczęłam i może dlatego potem brakło mi sił. Inna sprawa, że rok temu przez styczeń i luty więcej biegałam.
A swoją drogą to pokarało mnie i przywróciło do pionu, bo gdzieś tam w głębi duszy wydawało mi się, że jestem lepsza niż Taka_Jedna co ze mną biega, a tu zonk, do 6 km liderką w naszym teamie byłam ja, a potem już raczej wciągałam kurz spod jej butów.
Pokora. Tego mi trzeba było.
I jeszcze niedosyt lekki, że to było tylko 10 km, że nie zdecydowałam się na pełny półmaraton. Rozsądek mówi tak ma być, a serducho by chciało tych półmaratońskich emocji...
A prawda taka, że od początku roku się z lekka opuściłam w tym bieganiu, bo zimno, bo mokro, bo smog, bo noga, bo biodro... Podjadałam słodycze i długo czekać na efekty nie trzeba. Tyłek większy niż był, a kondycja bez rewelacji. I niby czas miałam lepszy niż rok temu i pewnie gdyby nie ten wiatr to byłby większy progres, a tak to nieco ponad minutę, mało bo mało ale ważne, że jest.

wtorek, 21 marca 2017, anonim002

Polecane wpisy

  • 5 / 2018

    Już miałam zamykać kompa ale przypomniało mi się o blogoświecie... Tak, tak, wiatr hula po blogach, wpisów nie widać, komentarzy mniej... a to kawał życia w tyc

  • 4 / 2018

    Podwieczorna drzemka skutkuje bezsennością :-) Po pracy poszłam pobiegać, biegało mi się fajnie, ale coś mi tam strzyka, boli w pośladku. Takie fatum mam, jak t

  • 3 / 2018

    Kontynuując temat zdrowotności moich rodziców uleję sobie nieco żółci, która mi siedzi na wątrobie... Po szpitalnych wizytach tatencjusz miał zlecony kontakt ze

Komentarze
2017/03/21 08:20:10
Ważne że masz coś swojego i cos fajnego robisz. A czasy, tempa itp...Czy my tak musimy mieć że zawsze z siebie niezadowolone? Zawsze za mało za wolno i możnaby lepiej?
Pozdrowienia i uściski :-)