na Bloxie - od września 2004, od marca 2008 - tutaj
Blog > Komentarze do wpisu

13 / 2017

Pokoje zrobione. Urobiliśmy się po pachy, a przynajmniej ja. To już nie te latka, PESEL daje znać. Efekty fajne. Aczkolwiek przez wielkie łózko pokój Małej zmniejszył się nieco, a nawet ciutek więcej niż nieco, ale jest ładnie, Mała zadowolona. Młody będzie inwestował w biurko i chyba w łóżko też. Tak mówił w sobotę, zobaczymy co z tego wyjdzie. Póki co ma stresa, bo znowu ma problem medyczny, natury chirurgicznej. Przyczepiło mu się takie to-to i nie odpuszcza. Chyba rok, może dwa lata temu miał to wycinane, poprawiane, a teraz taka sama zmiana tuż obok. Draństwo takie. Podobno nie ma się czym martwić, ale sam fakt zabiegu chirurgicznego, cięcia, opatrunku, ewidentnego L-4, to już nie jest fajne i nie nastraja optymistycznie.

Co do wkładu pracy w remont to gdyby nie to, że brak mi teraz czasu to poklikałabym trochę.

Uczucia mieszane. Wiem co to. Kiedy kochasz swoje dziecko, bo jest Twoje, ale wiesz, że drażni cię na każdym prawie kroku. I nawet prawie masz pewność, że chyba nie został by Twoim kolegą. Masakra. Czy to znaczy, że jestem matką wyrodną...? Przewrażliwioną... zbyt wymagającą... bez serca... z wygórowanymi ambicjami... apodyktyczną... !#@!$@%$#%%$...

poniedziałek, 03 kwietnia 2017, anonim002
Komentarze
2017/04/03 21:18:28
ja mam to samo z moim starszym, jak mieszka na stancji, to jest moim super kolegą, ale jak dzielimy wspólne terytorium, to iskry lecą :]

-
2017/04/04 07:08:15
W świecie zwierząt dorastający osobnik zaczyna drażnić dlatego wyrzuca się go z gniazda. Twoje uczucia chyba nie odbiegają za bardzo od normy. Nienormalne są czasy w jakich żyjemy.
-
2017/04/04 09:08:41
To ja też mam tak ze Starszym. Nawet jak przyjeżdża na weekendy to mi dezorganizuje "domowe algorytmy postępowania". A wakacje? Szkoda gadać... Wióry lecą...
-
2017/04/05 19:43:12
Anonimko, wszystko w normie.
Też tak miałam z synem, kiedy był tak między 17-25 lat.
Jako dziecko i teraz jako dorosły jest bardzo dobrym synem, ale te wymienione lata nie było lekko.
I bardzo się ucieszyłam, ze na studia wybrał się do Wojskowej Akademii Technicznej, przynajmniej był skoszarowany i nie musiałam się z nim w domu szarpać;).
-
2017/04/06 12:42:42
Masz zupełnie normalne odczucia,! Jak chyba każda Matka! :-))))
-
2017/04/06 18:50:59
Córka Starsza wyfrunęła z gniazda zaraz po maturze, wiec z radością witam ją w domu i cieszę się kiedy mamy trochę czasu spędzić wspólnie, Młodsza jeszcze trochę domowa,ale z racji studiów i chłopaka z daleka, też w domu bywa różnie,tak więc u nas nie ma kwasów tego rodzaju,ale bywają inne:)
-
2017/04/08 22:32:14
Moja jak wyjedzie na studia to ja wtedy w jej pokoju dopiero POSPRZĄTAM :-)