na Bloxie - od września 2004, od marca 2008 - tutaj
Blog > Komentarze do wpisu

14 / 2017

26 rocznica ślubu za nami. Tragedia i dramat w jednym akcie. Zero romantyzmu, uczuć i tak zwanych motyli. Z mojej strony. Choruję na niechcemisię. SZM stanął na wysokości zadania. Dostałam kolczyki i kosmetyki. A ja zabrałam go do knajpy dowolnie przez niego wybranej. Najpierw nie chciało mu się iść, potem wybrał taką, którą ja niespecjalnie lubię, ale daliśmy radę. Od dzieci butelka wina, i jeszcze płytka z filmem z wyjazdu rodzinnego z zeszłego roku. Czy to norma, że tak się dzieje w małżeństwach z takim stażem czy tylko u nas...?

Święta, u nas tradycyjnie czyli gości mamy - śniadanie i obiad dla rodziców obojga stron. Na obiad dołączą jeszcze połówki naszych dzieci. Potem już tylko wolne i odpoczynek. Nie zapraszaliśmy nikogo i nikt też nie zapraszał nas. To znaczy zapraszaliśmy na śniadanie i obiad jedną z sióstr z rodziną SZM, ale się wymigali, a na popołudnie to mi się ich już nie chciało gościć. Po południu mamy już labę, bo liczę na to, że dziadkowie zbiorą się po kawie i ciastku.
Jutro, a właściwie dzisiaj z rana pikuję do kościoła do spowiedzi. Pikujemy w trójkę tj. dzieci i ja, bo SZM był już w piątek. Dzieci idą niejako pod moją presją, ale udaję, że tego nie widzę. A potem zaczynam akcję w kuchni. Zielone ciasto szpinakowe, wafle przekładane masą, ciasto krówka, sałatka jarzynowa, sałatka z surimi, biały barszczyk z jajkiem, sos chrzanowy, a na obiad odmrażam już schabowe rolady z farszem mięsnym i najzwyklejsze pod słońcem kotlety schabowe. Ciasta będzie mnóstwo, bo matencja zrobiła murzynka i ciasto biszkoptowe z owocami i galaretką. Damy radę.

Wyniki Młodego po zabiegu są ok. Po Świętach wraca do pracy.

A Mała uczy się. Do matury już blisko.

W końcu zaczęłam oglądać Przyjaciółki. Wiem, że kiepski i infantylny. Ale tak fajnie odmóżdża. :-) Za to szczerze, naprawdę bardzo polecam Przełęcz ocalonych. Rewelacja po prostu. Warto obejrzeć od początku do samiuśkiego końca.

Wszystkim zaglądającym tu życzę wiosennej i radosnej Wielkanocy!

                                                                                            Anonimka

sobota, 15 kwietnia 2017, anonim002

Polecane wpisy

  • 27 / 2017

    U nas upały, żar się z nieba leje. Odliczam dni do wyjazdu, ruszamy piątek skoro świt. Boję się tego wyjazdu, bardzo się boję. nie zdziwiłabym się gdybyśmy dosz

  • 26 / 2017

    Mała na obozie harcerskim na Mazurach. A my odliczamy do naszego wyjazdu. Zostały niepełne dwa tygodnie. Zabieramy ze sobą Młodego z dziewczyną, odstawiamy ich

  • 25 / 2017

    U rodziców życie wróciło do normy, czyli koniec sielanki i znowu się zaczyna wojna psychologiczna. I o ile tatencjusz dogryzie, tak, że w pięty idzie, ale nie w

Komentarze
2017/04/15 17:54:47
Anonimko, spokojnych i pięknych Świąt:).
ps. my w lipcu obchodzimy złote gody, myślałam, ze dzieci sobie nie przypomną, ale na urodzinach wnuczków już coś o tym przebąkiwali.
Mnie się włosy zjeżyły, bo nie mam nastroju na celebrowanie akurat tego święta, mogę świętować inne okazje, ale dlaczego mam świętować pięćdziesiąt lat, które do łatwych nie należały?
Najprawdopodobniej w tym czasie wyjedziemy gdzieś ze Ślubnym, a po przyjeździe zaprosimy dzieci z rodzinami na obiad do restauracji, aby porozmawiać i pobyć z sobą bez żadnej celebracji.
-
2017/04/15 21:25:43
Nam stuknie 30 lat, też watpie,zebyśmy celebrowali, bo w zasadzie nigdy tego nie orbilismy,nei lubimy, a na takei,,po swojemu" to ise nei dogadamy,lub nie bedzie czasu.
Na motyle to nei ma co liczyć,szkoda,ale to chyba tak po prostu jest w wiekszości związków. No ale trzeba cenic co sie ma, i oby nie było gorzej.Cos tam sie po drodze wypala,zmienia, takie zycie.
Wy to i tak zawsze sie staracie,cos organizujecie,tak układnie i akuratnie:)
Spokojnego i miłego swiętowania:)
-
2017/04/18 16:34:06
My w tym roku, dosłownie za 5 dni, mamy 44 lata. I też nie wszystkie płyneły mlekiem i miodem. To chyba norma, czas pewnie przywyknąc ;-))))) Oczywiście świętujemy tylko co 5 lat, bo po co częściej.
Spokojności poświątecznej życzę! :-)))
-
2017/04/18 17:55:01
u nas nie ma tradycyjnej celebry, i dzięki bogom, bo nie cierpię :D
celebruję spokojną codzienność. to wolę.
-
2017/04/19 09:27:31
Bożena z gówniarskim stażem, to się nie wypowiada. 19 lat ze swoim Stefanem, z czego po ślubie 13 - to gdzie jej do Waszych doświadczeń?!?
Wszystkiego dobrego po świętach życzy Bożenka. :)
-
2017/04/21 11:26:30
tak czytam i się zastanawiam nad tym, ze faktycznie istnieją ludzie, którzy nie są monogamiczni i najwyraźniej do takich ja należę, pomijając już trzy totalne niewypały, no ale kto nie szuka, ten nie bladzi, po osiemnastu latach miałam po prostu dość tej samej gęby, tych samych zdań, czynności itepe, itede, inny rzekłby, ze mi się w dupie poprzewracało, bo chłop sprzątał, gotował, prasował, wychowywał dzieci i mię woził oraz dogadzał tak, jak nikt inny, do tego dorobieni byliśmy ze mogłam spokojnie wracać na swoje do kraju, żeby tam prowadzi własny, samodzielny, niewielki, acz intratny interes ... chętnie gdyby nie to ze, no właśnie, miałam po prostu dość tej samej gęby, tych samych zdań, czynności itepe, itede ... no i najważniejsze, nie był Miśkiem ;)))

serdeczne gratulacje, serio, serio! :D