na Bloxie - od września 2004, od marca 2008 - tutaj
Blog > Komentarze do wpisu

31 / 2017

Ostatnio sporo tu poklikałami jak się okazało wszystko poszło w kosmos... Spróbuję dzisiaj nie zapomnieć zapisywać :-)

Z ostatniej chwili - Młody jest bez pracy. Dziwna sytuacja, bo umowę na czas określony rozwiązano z nim miesiąc przed terminem, na zasadzie straszaka trochę czyli albo teraz porozumienie, albo potem przy najdrobniejszym potknięciu par. 52. Szkoda, bo raz że szykował się na przedłużenie, dwa, że nie załapie się na zasiłek, a trzy, że sama nie wiem co o tym myśleć. Coś tam zawalił i to podobno dlatego, ale waga przewinienia z tego co on mówi nie była aż tak wielka. Ale tak na dobrą sprawę to nie wiem jak tam wyglądało i o co tak naprawdę chodziło. Czy o miejsce dla kolejnej osoby, czy o fakt niedopasowania Bo najgorsze jest w tym wszystkim to, że  ja po prostu nie wiem ile w tym wszystkim jest prawdy, czy ona na pewno mówi nam wszystko, a nie tylko to, co jest mu wygodnie powiedzieć. Strasznie to brzmi, wiem, ale tak czuję, nic na to nie poradzę. Nie omieszkałam mu tego powiedzieć.

...znowu część się zapisała, a reszta się poszła paść... szlag mnie trafi, bo ja tu żale wewnętrzne wyklikuję, a Blox ma mnie w głębokim poważaniu.

Uderzyło mnie, że gdy Młody zadzwonił po radę to powiedział, że najgorsze w tym wszystkim jest to, że tata znowu będzie gderał, nawet chyba użył słowa krzyczał. SZM w zasadzie nie krzyczy, ale gdera i gdera. Okropny jest z tym dogadywaniem, a ja oczywiście jestem w jego oczach nienormalna i okropna, bo zamiast stanąć po jego stronie to się nie odzywam. a ja się nie odzywam, bo tak nie uważam, a nie chcę go otwarcie negować i kółko się zamyka. Ale straciłam wątek... Zadzwoniłam do SZM i powiedziałam mu o tym, dodając, że teraz nasza rolą jest pocieszyć i wzmocnić, a nie przybijać do dna. Inna sprawa, że Młody od dłuższego czasu mówił, że mu ta praca nie leży i może to dobrze, że tak się skończyło, bo gdyby mu przedłużyli to siłą rozpędu by tam został i się męczył. Nie wiadomo jeszcze co mu życie przyniesie, ale trzeba brać na klatę to, co niesie.

#$%#!!! Znowu się nie zapisało!!! Szlag! Trzecie raz uzupełniac nie będę!!!

A ten komunikat, że autozapis co 10 sekund to kpina w żywe oczy jest!!! Ale jestem zła!

czwartek, 26 października 2017, anonim002
Komentarze
2017/10/26 10:50:12
Już się przyzwyczaiłam, że otwieram dodatkowy edytor tekstów i przed "publikuj" wszystko kopiuję tam... Nawet kilkukrotnie w ciągu pisania posta... Ostatnie były długie, ale bez zewnętrznego edytora nie dałoby rady...
-
2017/10/27 11:50:28
popieram cytrynkę!
zanim cokolwiek klikniesz zaznacz i skopiuj!

moim zdaniem wylanie go z tej roboty, to szansa na coś lepszego.
-
2017/10/28 09:31:35
Ja się zastanawiam nad tym, że jak mam otwierać zewnętrzny edytor, to może od razu pisać w bardziej przyjaznym miejscu. Od tak dawna wszyscy narzekają. liczę, że administratorom powinno zależeć, dlatego jeszcze daję im szansę. Ale naprawdę przymierzam się do przeprowadzki.
-
2017/10/28 15:50:04
Anonimko, rozumiem twoje rozterki. Mam nadzieję, że syn znajdzie lepszą, ciekawszą pracę! kto zawinił, nie wiadomo i pewnie się nie dowiesz. To nie jest ok i niesprawiedliwe, ale też czasami miewam chwile, kiedy doszukuję się najpierw winy w sobie (czy moich najblizszych) , że cos sie samemu nawaliło, niz ze to po prostu ktoś jest nie w porządku .
Relacje SZM i syn, czy to sie kiedyś zmieni? Jesteś miedzymłotem a kowadłem, rzecież to normalne,ze młody inaczej patrzy na życie i siebie,popełnia błedy, a co my jesteśmy tacy idealni, oczywiscie chcielibysmy,zeby nasze dzieci radziły sobie doskonale,były naj, ale nie zawsze tak jest i trzeba to brac na klatę. SZM wydaje mi się być jest bardzo staroswiecki i zasadniczy,to nie jest dobre dla nikogo.

Nie okrzesana , ale jak się przenieść nie tracąc obecnych wpisów, jak je przenieść. Ja nie umiem ,a wolałabym mieć wszystko razem.
-
2017/10/29 19:20:17
czasem można odnieść wrażenie, że blox ktoś spisał na straty,
z duchem czasu nic tu już nie idzie, nic się nie ulepsza i nie modernizuje.

Ja się gdzieś indziej nie widzę.