na Bloxie - od września 2004, od marca 2008 - tutaj
Blog > Komentarze do wpisu

16 / 2018

Temat jeszcze oficjalnie nie zamknięty, ale widzę i czuję, że Młody już zdecydowany. Blokuje go tylko brak stabilności finansowej. A ja mam uczucia mieszane, rozumiem, że chciałby, że pociąga go wspólne gospodarowanie, życie we dwoje, bo już po wakacjach mówił, że fajnie było we dwoje, a nawet czworo, bo byli razem z rodzicami Panny, i że chciałby tak.
Podejrzewam, że gdyby miał normalną pracę i jakąś sensowną pensję to rozmowa byłaby zdecydowanie inna i pewnie stanęłoby na tym osobnym mieszkaniu. Nawet jeśli rodzice Panny deklarują, że brak kasy z jego strony im nie przeszkadza to uważam, że wprowadzanie się w takiej sytuacji do nich może mu się kiedyś odbić czkawką. Obym się myliła.
Może faktycznie wspólne mieszkanie nie wyjdzie im na złe, bo jakoś się dogadują, byli razem na wakacjach, ale codzienne życie może różnie wyglądać. Ale myślę, że najlepiej żeby sam skosztował tego miodu i sam się przekonał czy mu pasuje czy nie. Ja też uważam, że młodzi powinni się docierać sami, bez żadnych rodziców. Mieszkanie z nimi dla mnie prywatnie też jest, będzie kłopotliwe, bo jakoś kiepsko wyobrażam sobie wizyty u nich. Ale pożyjemy, zobaczymy, cokolwiek by nie mówić facet jest dorosły ;-) ...

wtorek, 22 maja 2018, anonim002
Komentarze
2018/05/23 10:18:11
Nie podoba mi się ten pomysł z mieszkaniem z jej rodzicami. Wiele par wynajmuje mieszkanka,najpier male,poxniej większe,lub decyduja sie na kredyty i swoje ,w zaleznosci od planów, pracy itp. Tą drogą bym szła, dlatego też neizbyt mi sie widzi zeby Młodsza instalowala sie u nas, ale jak to bedzie to nie wiem. Ale doskonale iwem,ze co na swoim to na swoim, nikt nikomu w drogę nie wchodzi,inaczej wyglada samodzielnosc i dbanie o wlasny kąt, no i finonsowe sprawy też inaczej wygladają. Przeszłam przez to wszystko i przeciez nadal mieszkam z teściową,jakoby cały czas u niej, wiec wiem co mówię.