na Bloxie - od września 2004, od marca 2008 - tutaj
Archiwum
O autorze
piątek, 29 marca 2019

Jeszcze tu jestem, nie wiem jak długo. Stary blox odmówił załadowania się, musialam wejść na nowy. Zbieram się w sobie do wykonania jakiegoś kroku w stronę przeprowadzki, tudzież archiwizacji moich zapisków, ale póki co miernie mi to idzie. Od połowy lutego działamy z SZM na froncie robót remontowych. Wszystko robimy sami, w czasie tak zwanym popracowym, a jeszcze z zaplanowanymi wyjazdowymi weekendami. Uznaliśmy, że nie rezygnujemy z życia towarzyskiego z powodu remontu :-) No i ciągnie się ten stan i ciągnie. Ale już widzę metę :-)

Młody
mieszka i gospodaruje osobno. To znaczy razem ze swoją Panną i pomieszkującymi u nich rodzicami Panny. ręce mi opadają jak myślę w co się pakuje na własne życzenie. Trzymam się myśli, że może po prostu jest szczęśliwy, póki co ;-) Nie odwiedzają nas, byli chyba ze dwa razy, bardziej w progu, ale to też pewnie z powodu remontu, bo warunków do odwiedzin nie było. Młody raz rzucił hasłem że jeżeli coś będziemy chcieli by nam pomóc to żebyśmy dali znać. I strategicznie więcej nie pytał.

Młoda
też mam wrażenie, że uznała, że remont to nasza sprawa, bo jakoś nie zauważyłam większego zainteresowania i zaangażowania z jej strony. Ale tłumaczę to sobie tym, że studiuje, pracuje, czasu brak, a sama widziała, że my na luzie, na spokojnie, bez spiny. Sama przed sobą ją usprawiedliwiam.

My...
...jestem w lekkim szoku bowiem przez cały ten remont nie było między nami zgrzytów, konfliktów i kwasów. Dobrze nam robi takie zaangażowanie :-) Jeszcze lepiej działa na nas nowy domownik czyli kotka, która mieszka z nami od grudnia. Generalnie to kotka Małej, ale frajdę mamy z niej wszyscy. Szczerze powiem zadają sobie pytanie, dlaczego dopiero teraz mamy kota w domu? :-)

Ja...
jestem zmęczona. Widzę, że to już nie te lata, co kiedyś. Sto lat temu mogłam tapetować do bladego świtu, a rano wstać i sprzątać. Teraz to tak nie działa. Po pierwsze nie jestem już taka szybka, serio, jak kiedyś. Zwolniłam obroty i tylko nie wiem czy to nie efekt celowy na zasadzie systemu obronnego, żeby się po prostu nie zajechać, czy może skutek uboczny lenia pospolitego ;-) Jestem po prostu zmęczona, marzę o tym że wrócę z pracy, zrobię kawę, wyłożę nogi na kanapę i będę robić NIC, a w okół mnie będzie ład, porządek i zero śladów jakiegokolwiek remontu. Na ten moment czekam ;-)

Biegowo...
jest kiepsko. Bardzo. W styczniu jakieś licho na chwilę odebrało mi mózg, rozum i zdrowy rozsądek, wlało niczym nieuzasadniony biegowy optymizm i pewność, że dam radę i zapisałam się na pierwszy w życiu półmaraton (21 km). To taki mój prezent dla samej siebie miał być, na te moje okrągłe urodziny co to mnie czekają w tym roku. I nie są to czterdzieste :-( Niestety zaangażowanie remontowe odebrało mi po pierwsze czas, po drugi siły, po trzecie chęć. Na początku marca pobiegłam bieg na 10 km, nawet nie było źle i zaraz potem miałam ruszyć z treningami i nawet ruszyłam, bo zrobiłam chyba 2 albo 3 i zepsuło mi się kolano. I teraz sytuacja jest taka, że wiem, że jak pójdę pobiegać to kolano odezwie się na bank. A powinnam zacząć biegać, bo 21 samo się nie przebiegnie, a czas leci...

I tak to... Obiecuję sobie, że jak tylko odgruzuję się po remoncie to siadam do kompa i robię blogowy lifting :-) Ciekawam co tam u Was, czy ja Was jeszcze odnajdę...

Miłego dnia, lecę trochę popracować :-)

 

10:16, anonim002
Link Komentarze (3) »
poniedziałek, 04 marca 2019

Jeszcze nawet nie zaczelam przenosin, a juz sobie wymyslilam, ze jezeli juz, to koniecznie musze przeniesc dwa moje blogi, bo przeciez pol zycia tam, drugie pol tutaj. O licznych szablonach nie wspomne...
...ale jak czytam Wasze perypetie to mi troche zapal opada...
Doczytalam ze deadline to 29 kwietnia.

22:17, anonim002
Link Komentarze (2) »
piątek, 01 marca 2019

Mialo byc o remoncie, o postepie prac, o kocie, o Mlodym, o Malej, o nas... a tu widze sprawa jest na rzeczy, bo cos z Bloxem sie dzieje. Sluchajcie przenosic sie czy nie? Cytrynko wielkie dzieki za lopatologiczne instrukcje. A to trzeba szybko tu i teraz, bo potem to np zniknie? Bo ja kurka wodna czasu nie mam, ani warunkow.

Dajcie znac gdzie Was szukac...

17:29, anonim002
Link Komentarze (11) »