na Bloxie - od września 2004, od marca 2008 - tutaj
Archiwum
O autorze
czwartek, 02 czerwca 2016

Zdrowotnej huśtawki ciąg dalszy. Dwa lata temu diagnozowali mnie pod kątem raka kości. Ostatnio usuwałam zmianę barwnikowa podejrzaną o bycie rakiem. Wydawać by się mogło, że nic innego nie mam do roboty jak biegać po doktorach. Wszystko wychodziło niby to przypadkiem. Teraz diagnozuję tarczycę. Wymacałam sobie oczywiście przypadkiem porządne zgrubienie na szyi. USG mówi, że to guz 3cm w płacie tarczycy i jeszcze w promocji po drugiej stronie jeden malutki. I tu bez cięcia chyba się nie obejdzie. I znowu się boję.

Pracowo - dopiero co pisałam, że lajcik i luz. To było dawno temu i już nieaktualne. :-)

Domowo - zagęszcza się nam przestrzeń i kalendarz.

Młody skończył pisać pracę mgr i poprosił o korektę całości (edycja i takie tam inne). Praca ma 120 stron. Dzisiaj dotarłam do 35. Jest lepiej niż przy licencjacie.

Mała jutro wycieczkuje z klasą. Dzisiaj była na swojej pierwszej w życiu rozmowie kwalifikacyjnej. Chce sobie dorobić w naszej osiedlowej całkiem fajnej lodziarni/kafejce.

Sezon truskawkowy u mnie już trwa, a u Was? :-)